Malezja była dla Nas takim krajem przejazdowym. Nigdy nie marzyłam, aby ją odwiedzić. Wydawała mi się zawsze jakaś taka bezimienna, nieoryginalna. Singapur? Miasto nowczesne, Tajlandia? Piękne Phi Phi i szalony Bangkok. A co Wam się kojarzy z Malezją? Mi totalnie nic nie przychodziło do głowy. Ale to właśnie tu zobaczyliśmy niesamowite świątynie w jaskiniach, złotego Buddę czy spędziliśmy czas na miejscowym targu.
Może nie pokochałam Malezji moją podróżniczą miłością, ale z pewnością mnie nie zawiodła. Świadczy o tym fakt, że już za miesiąc będę odkrywać jej kolejne części w podróży poślubnej!
Jaskinie Batu
Najlepiej i najtaniej dojechać pociągiem z Kuala Lumpur. Jest to najpiękniejsze miejsce w Malezji, jakie widzieliśmy. Naprawdę robi wrażenie! 272 kolorowe schody i najwyższy na świecie posąg Murugana to wizytkówka tego niesamowitego miejsca. Ale najlepsze znajduje się dopiero na końcu tych schodów - jaskinia świątynna. To ogromna grota jaskinna z zielenią, dziurą z której widać niebo i oczywiście posągami, małymi świątyniami i obrazami. Jak widzicie, ja byłam zachwycona! Idąc po schodach można spotkać małpy, ale uważajcie na nie, bo potrafią być agresywne. Szczególnie jak widzą, że ty jesz, a im nie dasz! 😅 Wejście do jaskini świątynnej jest bezpłatne. My jeszcze kupiliśmy wycieczkę do Dark Cave (35RM) - jaskini znajdującej się obok, która oferuje oglądanie jaskiniowych żyjątek z przewodnikiem. Jest tam też piękny prześwit, ale podczas całej wycieczki trzeba mieć kaski na głowach, więc nie mam pięknego magicznego zdjęcia z tego miejsca 😂
Malakka
Najlepiej dojechać tu autobusem z Kuala Lumpur. Malakka to najstarsze miasto w Malezji. Przez długi czas była również głownym portem Malezji przez swoje położenie. To było nasze pierwsze miejsce po Singapurze, więc nie było dużego zachwytu - bo jesteśmy fanami raczej nowoczesności niż historii. Ale była to fajna odskocznia od dużego miasta. Wszędzie (gdzie warto) dojdziesz pieszo. A co warto? Ruiny kościoła katolickiego na szycie wzgórza, meczet na wodzie, spacer wzdłuż rzeki... Ale przede wszystkim Jonker Street! Targ odbywający się wieczorową porą, który skradł moje serce! Pełno tam pysznego jedzenia, ręcznie robionych pamiątek, czy nawet sorbetu zrobionego prosto z arbuza! Dosłownie! Sprzedawca wziął arbuza, wyciął w nim dziurki na mikser i włożył do środka końcówki miksera, po czym wsadził słomkę i zawiązał wstążeczkę, żeby łatwo się trzymało! A arbuz ten leżał wcześniej w zamrażarce pełnej lodu, więc był zmrożony. No niebo w gębie! A i na targu jest też scena, gdzie miejscowi robili sobie karaoke - śpiewać mógł każdy! Cóż.. no to było świetne!
Stolica i centrum przesiadkowe - Kuala Lumpur
Chyba Was nie zaskoczę jak na pierwszym miejscu umieszczę stolicę kraju. Ale jest ona nie bez powodu - stanowi najlepszą bazę wypadową do pozostałych miejsc. A co w stolicy?
Petronas Towers
Czyli dwie najsłynniejsze wieże z których Malezja jest znana. Jest to jedna z najwyższych budowli Świata. Mają wysokość 452 metrów i połączone są mostem na poziomie 41. i 42. piętra. Wieże wiele razy były wykorzystywane w produkcjach filmowych - jeden z bardziej znanych to film Osaczeni. Wieże mają 88. pięter i 4. piętra podziemne. Co ciekawe, obie wieże budowane były przez dwie różne firmy, Samsung Constructions i Hazama Corporations.
Wjechać na wieże można od wtorku do niedzieli od 10 do 18 (ostatnie wejście 17:30). My nie wchodziliśmy tam z dwóch względów - bilety są stosunkowo drogie, a dla turystów udostępniony jest tylko SkyBridge znajdujący się mniej więcej w połowie wież.
Ceny biletów (2022): dorośli (13-60 r.ż.) 80 RM, dzieci (2-13 r.ż) 33RM
Świątynia Thean Hou
Świątynia jest jedną z największych chińskich świątyń. Jest położona na wzgórzu i rozpościera się z niej piękny widok. My dojechaliśmy autobusem na przystanek Wisma Belia, a następnie przeszliśmy się spacerkiem pod górę. Wstęp jest darmowy.
Sky Bar - Heli Lounge Bar
Lubimy patrzeć na widoki z góry, bardzo! Dlatego często szukamy takich perełek jak sky bary - coby zapłacić za drinka a nie sam wjazd na górę, jak na cebulaków przystało ;) Bar położony jest na dachu budynku, kiedyś stanowił lądowisko dla helikopterów. Chyba nadal nie jest jakoś bardzo znany, bo udało nam się zgarnąć stolik! a przyszliśmy zdecydowanie o nieodpowiedniej porze - bo na sam zachód słońca! Ale przestrzegam, warto przyjść wcześniej, bo my mieliśmy farta. Mimo wszystko, ludzi było sporo. Za drinka płaciłam około 40/50 RM. Nadal taniej niż bilet na wieże, co nie? :D
Jalan Petaling - Petaling street
Jak zawsze, warto zwiedzić chińską dzielnicę. Tam zawsze jest pełno pysznego jedzenia, targowisk i ludzi. Pamiętajcie o targowaniu się! Ja nie jestem zwolenniczką targowania - nie lubię bardzo i nie mam do tego talentu 😅 Taki bardziej ze mnie introwertyk w tej dziedzinie, najlepiej jak jest dużymi literami napisana cena 😂 Ale tam nie było z tym większego problemu, gdyż wystarczyło, że zapytałam o cenę i odeszłam, a pan już krzyczał 3/4 ceny!
Akwarium Kuala Lumpur
Czyli ocean w centrum miasta. Aquaria KLCC to największe akwarium w kraju. Trafiliśmy tam w sumie z przymusu - cały dzień padał deszcz i nie mieliśmy co ze sobą zrobić. Ale bardzo mi się podobała ta rozrywka! Może dlatego, że to moja pierwsza wizyta w oceanarium, ale naprawdę, jak ma się chwilę to myślę, że warto. Akwarium ma dwa poziomy i przeszklony tunel (także płaszczki pływają Wam nad głowami!) Bilet nie jest tani - 75RM - ale jak Wam pada na głowę deszcz cały dzień to myślę, że to nie jest zły wydatek.
Gmach Sultan Abdul Samad i jego okolice
Piękna imponująca budowla, która stanowi perłę malezyjskiej architektury. Warto zobaczyć podczas spaceru, w okolicy znajduje się również dużo ładnych miejsc ;)
Targ Bansar - bazar wieczorową porą
Nocny bazar jest fajną atrakcją do odwiedzin wieczorową porą na zakup pamiątek czy smacznych przekąsek.
Lake Gardens
Bardzo ładny park. Taki wiecie, na spacerek po obiedzie. Nie będę się rozpisywać, bo nie ma tu o czym. Ot - zwykły, ale przyjemny park.
Menara KL - wieża telewizyjna
Tutaj też nie ma się co rozpisywać. Stanowi ona chyba drugi rozpoznawalny symbol Kuala Lumpur. Ładnie się podświetla w nocy.
























Komentarze
Prześlij komentarz